Produkty na liście rezerwacji leków na receptę:
szt.
Zaloguj się do klubu Super-Pharm
Podaj e-mail, aby dokończyć rejestrację
Potwierdź e-mail
Wygląda na to, że konto z tym adresem e-mail już istnieje, ale nie jest połączone z kontem Klubowicza Super-Pharm.
Na ten e-mail został wysłany kod weryfikacyjny.
Wpisz kod poniżej, a połączymy ten e-mail z Twoim kontem Klubowicza.
Załóż konto w klubie
Zmień hasło
Chcesz zmienić hasło?
Wpisz numer telefonu lub numer karty Klubowicza
Wyślemy SMS z kodem do zmiany hasła.
Wpisz Kod z SMS i nadaj nowe hasło
Powrót z urlopu nie zawsze oznacza powrót z nową energią. Zdarza się, że zamiast wypoczęcia i regeneracji pojawiają się senność, trudności z koncentracją, ból głowy albo wrażenie, że organizm potrzebuje jeszcze kilku dni wolnego.
Najczęściej przyczyna jest prozaiczna - niewyspanie, długa podróż, zmiana rytmu dnia, upał czy intensywne zwiedzanie. Jeśli jednak osłabienie nie mija albo zaczynają mu towarzyszyć gorączka, kaszel, biegunka, duszność czy wyraźny spadek tolerancji wysiłku, warto spojrzeć na sytuację szerzej.
Czy to tylko przemęczenie? Początek infekcji? A może niedobór, który rozwijał się już wcześniej? Podpowiedzią jest przede wszystkim czas trwania dolegliwości i to, jakie inne objawy pojawiły się razem z nimi.
Urlop nie zawsze oznacza pełną regenerację. Późne chodzenie spać, pobudki na wycieczki, nocne loty, długie przejazdy, więcej aktywności fizycznej, nieregularne posiłki, niezdrowe przekąski czy alkohol mogą zostawić po sobie niewielki „dług snu”.
Dochodzi do tego sam powrót do codzienności. Z wakacyjnego trybu niełatwo przejść w kilka godzin do budzika ustawionego na 6.00, pracy, szkoły, obowiązków domowych i treningów. Organizm ma problem, aby nadążać za tą zmianą od pierwszego dnia.
Osobną kwestią jest jet lag. Po podróży przez kilka stref czasowych zegar biologiczny nadal działa według wcześniejszego rytmu. Efektem mogą być:
Organizm potrzebuje czasu, aby dostosować się do lokalnej pory dnia.
Po wakacjach w wysokiej temperaturze znaczenie ma także nawodnienie. Intensywne pocenie i zbyt mała ilość płynów oraz elektrolitów mogą sprzyjać osłabieniu, bólom oraz zawrotom głowy.
Gorsza forma przez pierwsze dni po powrocie nie musi więc oznaczać choroby.
Samo zmęczenie mówi niewiele. Może pojawić się po nieprzespanej nocy, podczas infekcji, przy niedokrwistości, zaburzeniach pracy tarczycy, a także w wielu chorobach przewlekłych. Dlatego ważniejsze od samego braku energii jest to, co mu towarzyszy i jak długo utrzymują się dolegliwości:
Jeśli natomiast zmęczenie nie ustępuje mimo odpoczynku albo towarzyszą mu inne nietypowe objawy, trzeba brać pod uwagę również inne przyczyny, np. zaburzenia pracy tarczycy, cukrzycę czy problemy ze snem.
Takie objawy nie pozwalają samodzielnie postawić diagnozy, ale mogą podpowiedzieć, kiedy zwykłe „muszę się wyspać” przestaje być wystarczającym wyjaśnieniem.
Najwięcej przemawia za nim wtedy, gdy łatwo wskazać przyczynę - nocny lot, kilka krótkich nocy, intensywny wyjazd, upał albo bardzo szybki powrót do pełnego tempa po wakacjach.
Często pojawiają się wtedy:
Nie ma natomiast gorączki, bólu gardła czy innych wyraźnych objawów infekcji, a z każdym kolejnym dniem powinno być trochę lepiej.
Jeśli zmęczenie utrzymuje się przez kilka tygodni, zaczyna przeszkadzać w normalnym funkcjonowaniu albo nie ustępuje mimo odpoczynku, nie warto zrzucać wszystkiego na „powrót do pracy”. Taki stan wymaga konsultacji.
Lotnisko, samolot, hotel, restauracje, komunikacja miejska czy zatłoczone atrakcje oznaczają kontakt z dużą liczbą osób. Infekcja rozpoczynająca się tuż po wakacjach nie jest więc niczym niezwykłym.
Co ważne, zmęczenie może pojawić się wcześniej niż bardziej charakterystyczne symptomy. Dopiero po kilku lub kilkunastu godzinach dołączają ból gardła, katar, kaszel, dreszcze, gorączka, ból głowy czy mięśni.
Także infekcje wirusowe dróg oddechowych mogą powodować wyraźny spadek energii i ogólne osłabienie. (cdc.gov)
Jeśli natomiast po podróży występują biegunka, nudności, wymioty lub ból brzucha, pod uwagę trzeba brać również infekcję przewodu pokarmowego.
W tej sytuacji liczy się nie tylko sam objaw, ale też kierunek podróży.
Jeśli po powrocie z zagranicy pojawia się gorączka, podczas konsultacji trzeba powiedzieć lekarzowi, gdzie i kiedy odbył się wyjazd. Niektóre choroby związane z podróżą mogą ujawnić się dopiero po kilku tygodniach.
Szczególnie ważna jest gorączka po pobycie na obszarach występowania malarii. Zakażenie, zwłaszcza wywołane przez Plasmodium falciparum, może szybko prowadzić do ciężkiego przebiegu i wymaga pilnej diagnostyki. Przyjmowana wcześniej profilaktyka przeciwmalaryczna nie daje stuprocentowej ochrony.
Przy utrzymującym się zmęczeniu szybko pojawia się podejrzenie: „pewnie brakuje mi witamin”. Nie zawsze słusznie.
Większość niedoborów pokarmowych nie rozwija się podczas tygodniowego czy dwutygodniowego urlopu. Jeśli właśnie po wakacjach zaczynają być zauważalne, zwykle oznacza to, że problem istniał już wcześniej.
Wyjątkiem mogą być długotrwałe biegunki, znacznie ograniczone jedzenie czy inne sytuacje podczas podróży, które zaburzyły stan odżywienia albo gospodarkę wodno-elektrolitową.
Niedobór żelaza może prowadzić do niedokrwistości. Wtedy poza zmęczeniem mogą pojawiać się bladość, mniejsza tolerancja wysiłku, duszność podczas aktywności, kołatanie serca czy trudności z koncentracją.
Objawy nie muszą być spektakularne. Często rozwijają się powoli, dlatego przez dłuższy czas łatwo przypisać je stresowi lub przepracowaniu.
Przyczyna także nie zawsze leży w diecie. Niedobór może mieć związek m.in. z krwawieniami, większym zapotrzebowaniem organizmu lub zaburzeniami wchłaniania.
Z tego względu żelaza nie powinno się przyjmować w dużych dawkach „na próbę”, tylko dlatego, że spadła energia.
Przy niedoborze witaminy B12 mogą pojawić się zmęczenie i osłabienie, ale także objawy neurologiczne: mrowienie lub drętwienie kończyn, zaburzenia czucia, problemy z równowagą czy pamięcią.
Tu szczególnie ważny jest czas. Organizm ma zapasy witaminy B12, dlatego jej niedobór może rozwijać się przez wiele miesięcy, a nawet lat. Jeśli ktoś czuje się słabo dzień po powrocie z dwutygodniowych wakacji, niedobór B12 raczej nie powstał właśnie podczas wyjazdu.
Większe ryzyko dotyczy m.in. osób eliminujących produkty pochodzenia zwierzęcego, osób z niektórymi zaburzeniami wchłaniania oraz stosujących określone leki.
Niski poziom witaminy D również bywa wiązany ze zmęczeniem, jednak taki objaw jest zbyt niespecyficzny, by na jego podstawie rozpoznać niedobór.
Przy znacznym niedoborze mogą występować m.in. osłabienie mięśni oraz dolegliwości kostne. Nie oznacza to jednak, że każda osoba, która wróciła z urlopu bez energii, powinna od razu oznaczać poziom witaminy D.
Polskie rekomendacje nie zalecają rutynowego wykonywania badania 25(OH)D u wszystkich zdrowych osób. Znaczenie mają wiek, masa ciała, dieta, ekspozycja na słońce i czynniki ryzyka.
Witamina D nie jest więc doraźnym sposobem na odzyskanie energii po wakacjach.
Niedobory to tylko jedna z możliwości. Przewlekłe zmęczenie może towarzyszyć także zaburzeniom pracy tarczycy, cukrzycy, zaburzeniom snu, przewlekłym infekcjom, chorobom serca, nerek czy wątroby. Czasem znaczenie mają stosowane leki albo długotrwały stres i obciążenie psychiczne.
Jeśli zmęczenie się przedłuża, lekarz może - zależnie od objawów i wywiadu - rozważyć m.in.:
Nie ma jednego pakietu badań odpowiedniego dla każdej osoby ze spadkiem energii. Zakres powinien wynikać z objawów, chorób przewlekłych, przyjmowanych leków oraz tego, jak długo problem się utrzymuje. Podstawowe badania krwi wykorzystuje się m.in. do poszukiwania niedokrwistości, cukrzycy czy zaburzeń pracy tarczycy.
Po podróży zagranicznej warto dodatkowo powiedzieć lekarzowi:
W niektórych przypadkach taka informacja może być równie ważna jak wynik badania krwi.
Jeśli nic nie wskazuje na infekcję czy inny problem zdrowotny, pierwsze dni po wakacjach dobrze potraktować jako okres adaptacji, a nie kolejny test wydolności.
Warto wrócić do podobnych godzin zasypiania i pobudki. Po zmianie stref czasowych pomocne jest naturalne światło w ciągu dnia, które stanowi jeden z głównych sygnałów regulujących rytm dobowy.
Długa popołudniowa drzemka może natomiast utrudnić sprawę. Wieczorem trudniej wtedy zasnąć, a powrót do stałego rytmu jeszcze się przeciąga.
Po długim locie, intensywnym zwiedzaniu albo kilku dniach spędzonych w wysokiej temperaturze warto przede wszystkim regularnie pić.
W większości przypadków wystarczy woda i normalne posiłki. Jeśli w trakcie wyjazdu występowały nasilone wymioty lub biegunka, trzeba dodatkowo brać pod uwagę utratę elektrolitów.
Po kilku dniach restauracyjnego jedzenia nie trzeba „oczyszczać organizmu”. Tym bardziej nie ma potrzeby natychmiastowego przechodzenia na bardzo restrykcyjną dietę.
Lepszym rozwiązaniem jest zwykły powrót do regularnych posiłków: warzyw i owoców, produktów pełnoziarnistych, źródeł białka oraz odpowiedniej ilości energii.
Organizm zazwyczaj dużo lepiej reaguje na normalność niż na gwałtowne nadrabianie „wakacyjnych grzechów”.
Dodatkowa porcja kofeiny może na krótko poprawić czujność, ale nie rozwiązuje problemu niewyspania. Wypijana późnym popołudniem lub wieczorem może wręcz utrudniać zaśnięcie i przedłużać zmęczenie.
Alkohol również nie pomaga w regeneracji snu. Choć może skracać czas zasypiania, pogarsza jego jakość.
Spacer, spokojna jazda na rowerze czy lekki trening mogą pomóc ponownie wejść w codzienny rytm.
Nie ma jednak sensu nadrabiać wszystkich opuszczonych treningów w pierwszym tygodniu po wakacjach. Przy gorączce, bólach mięśni typowych dla infekcji albo znacznym osłabieniu intensywny wysiłek lepiej odłożyć.
Nie istnieje jeden preparat, który odpowiadałby na wszystkie przyczyny zmęczenia.
Jeśli problemem jest jet lag, kilka nieprzespanych nocy albo infekcja, zestaw witamin nie usunie źródła dolegliwości. Przy potwierdzonym niedoborze sytuacja wygląda inaczej, ale wtedy suplementacja powinna być dobrana do konkretnego problemu.
Szczególnej ostrożności wymaga żelazo. Zarówno jego niedobór, jak i nadmiar mogą być niekorzystne, dlatego dużych dawek nie należy stosować wyłącznie na podstawie poczucia zmęczenia.
Podobnie przypadkowe łączenie magnezu, witamin z grupy B, witaminy D i kilku preparatów „na energię” może nie mieć większego sensu, jeśli nie wiadomo, skąd bierze się osłabienie.
Szybkiej oceny medycznej wymagają m.in.:
Pilnie trzeba skonsultować również gorączkę pojawiającą się po powrocie z obszaru występowania malarii oraz innych chorób tropikalnych. Informacja o niedawnej podróży powinna od razu zostać przekazana lekarzowi. Jeśli podejrzewasz u siebie chorobę tropikalną pilnie zgłoś się do najbliższego oddziału chorób zakaźnych lub tropikalnych.
Kilka słabszych dni po wakacjach często ma bardzo zwyczajne przyczyny: zmianę rytmu snu, długą podróż, upał albo nagły powrót do codziennych obowiązków. W takim przypadku organizm potrzebuje przede wszystkim czasu, snu, regularnych posiłków, odpowiedniej ilości płynów i regeneracji.
Inaczej wygląda sytuacja, gdy zamiast poprawy pojawiają się nowe objawy. Gorączka, kaszel, ból gardła czy biegunka mogą wskazywać na infekcję.
Z kolei zmęczenie utrzymujące się tygodniami, bladość, pogorszenie tolerancji wysiłku czy kołatanie serca wymagają szerszego spojrzenia i czasem wykonania badań.
Nie warto od razu zakładać, że winny jest brak witamin. Jeśli organizm przez dłuższy czas nie wraca do swojej codziennej formy, czujemy, że coś jest nie tak należy poszukać konkretnej przyczyny.
Jeśli wynika z niewyspania, zmiany rytmu dnia lub jet lagu, powinno stopniowo zmniejszać się w ciągu kolejnych dni. Zmęczenie trwające tygodniami, nasilające się albo wyraźnie utrudniające codzienne funkcjonowanie wymaga konsultacji.
Przy przemęczeniu dominują zwykle senność, gorsza koncentracja i brak energii, a samopoczucie poprawia się po odpoczynku. W infekcji często pojawiają się dodatkowo gorączka, ból gardła, katar, kaszel, bóle mięśni, dreszcze albo dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego.
Może, ale sam brak energii nie pozwala określić, czego brakuje organizmowi. Przewlekłe zmęczenie może towarzyszyć m.in. niedoborowi żelaza, witaminy B12 czy znacznemu niedoborowi witaminy D, jednak większość takich niedoborów rozwija się przez dłuższy czas, a nie podczas kilkunastu dni urlopu. Jeśli osłabienie się przedłuża, zamiast rozpoczynać suplementację „na próbę”, warto ustalić jego przyczynę i dobrać badania do występujących objawów.
Nie ma jednego zestawu odpowiedniego dla wszystkich. W zależności od objawów lekarz może rozważyć m.in. morfologię, ferrytynę, TSH, glukozę, witaminę B12 lub inne badania. Zakres diagnostyki powinien wynikać z wywiadu i dolegliwości.
Lekarz powinien wiedzieć o każdej niedawnej podróży zagranicznej, jeśli pojawia się gorączka. Szczególnie pilnej diagnostyki wymaga gorączka po pobycie na obszarze występowania malarii.